Fot. Adam Stępien / Agencja Gazeta

Anna Zalewska: Nie mam nic wspólnego z nieprawidłowościami w PCK!

OŚWIADCZENIE POSŁA DO PE ANNY ZALEWSKIEJ

 

W związku z artykułami Jacka Harłukowicza z dnia 10, 11 lutego 2020 roku oraz wieloma wcześniejszymi, opublikowanymi na łamach „Gazety Wyborczej”, którego treść jest powielana przez inne media ogólnopolskie, w tym telewizję TVN, główną tubę propagandową opozycji, oświadczam:

 

Nie jest prawdą, że Pan Jerzy G. był zastępcą Prezesa Zarządu Okręgowego PiS w

okręgu wałbrzyskim w okresie, kiedy sprawowałam tę funkcję. Nie jest również

prawdą, że był moim bliskim współpracownikiem. Po publikacjach prasowych, opisujących sprawę PCK, osobiście wnioskowałam o zawieszenie, a następnie pozbawienie Jerzego G. członkostwa w partii.

 

Nie jest prawdą, sugerowany przez Państwa proceder dotyczący finansowania mojej

kampanii wyborczej ze środków PCK. Każda moja parlamentarna kampania wyborcza, także ta w 2015 roku, była prowadzona zgodnie z zapisami ustawy z 5 stycznia 2011 roku – Kodeks wyborczy i innymi bezwzględnie obowiązującymi przepisami prawa i żadna z nich, nie była finansowana z funduszy pochodzących z PCK. We wrześniu ubiegłego roku wrocławska prokuratura poinformowała, że umorzyła wątek śledztwa ws. nieprawidłowości w dolnośląskim oddziale PCK w zakresie domniemanego nielegalnego finansowania kampanii wyborczej polityków PiS. Środki pieniężne na prowadzenie moich kampani wyborczych zawsze były pozyskiwane zgodnie z obowiązującymi przepisami i transparentnie wydatkowane, co potwierdzają szczegółowe rozliczenia komitetu wyborczego przedstawiane PKW.

Pragnę podkreślić, że po złożonych doniesieniach do prokuratury, działalność wrocławskiego oddziału PCK została poddana wnikliwej analizie wraz z objęciem nadzoru nad śledztwem przez Prokuratora Generalnego, a osoby dopuszczające się przestępstw usłyszały zarzuty.

 

Tworzenie i rozpowszechnianie zmanipulowanych, nieprawdziwych i krzywdzących treści na mój temat, skutkujących budowaniem negatywnych skojarzeń wobec mojej osoby zmierza tylko i wyłącznie do zdyskredytowania mnie w oczach opinii publicznej oraz naraża na utratę zaufania potrzebnego do wykonywania mandatu posła do PE.

 

Nieuprawnione, ale w pełni zamierzone zestawianie mojej osoby z aferą PCK przez dziennikarzy „Gazety Wyborczej” oraz TVN ma charakter długotrwałego, zmasowanego ataku o podłożu politycznym. Jednoznacznie jeszcze raz podkreślam, że nie mam nic wspólnego z nieprawidłowościami, które występowały we wrocławskim oddziale PCK i żądam zaprzestania łączenia mnie z tą sprawą.

 

Autora szkalujących mnie tekstów wzywam niezwłocznie do ich usunięcia z przestrzeni medialnej oraz publikacji sprostowania oraz informuję o wszczęciu kroków prawnych w obronie swojego dobrego imienia.

 

Anna Zalewska Poseł do Parlamentu Europejskiego