Anna Zalewska: W sprawie Prawa Klimatycznego Komisja Europejska próbuje działać poza swoim mandatem

Akty delegowane ws. Prawa Klimatycznego niezgodne z Traktatami

Z inicjatywy Grupy EKR służby prawne PE sporządziły opinię prawną, w której
potwierdzają, że trajektorii redukcji emisji zgodnie z celami zawartymi w
projekcie Prawa Klimatycznego nie można przekazać KE. Głos w tej sprawie
zabrała europosłanka EKR, Anna Zalewska.

Służby prawne Parlamentu Europejskiego potwierdziły swoje nieoficjalne wnioski
z 1 kwietnia 2020 r., w których zasygnalizowały, że podejmowana przez Komisję
próba przekazania jej uprawnień, zasadniczo pozwalająca jej wyznaczyć ścieżkę
dojścia do osiągnięcia celów redukcji emisji w ramach Prawa
Klimatycznego, rzeczywiście wykracza poza mandat Komisji.

Opinia prawna, o którą zwróciła się pierwotnie grupa EKR, wyjaśnia, że
proponowana trajektoria redukcji emisji ustanawia ścieżkę między dwoma
prawnie wiążącymi celami (tj. 2030 i 2050). Oznacza to, że z definicji stanowi ona
integralną część prawodawstwa i zgodnie z Traktatami, nie może zostać
przekazana Komisji. Grupa EKR jest przekonana, że wnioski wyciągnięte w tej
najnowszej opinii prawnej ostatecznie zakończą debatę Parlamentu na temat
stosowania przez Komisję „aktów delegowanych” w prawie klimatycznym.
W opinii prawnej stwierdza się, że nawet gdyby sama trajektoria
nie była prawnie wiążąca, to nadal jest elementem istotnym, gdyż jej ustalenie
wymaga fundamentalnych wyborów politycznych, obejmujących przemyślany
osąd wielu – potencjalnie sprzecznych – interesów gospodarczych, środowiskowych
i społecznych. Służby prawne nie zgadzają się jednak z tym, że trajektoria nie jest
prawnie wiążąca, ponieważ może pociągać za sobą zobowiązania prawne dla
państw członkowskich i instytucji UE.

Eurodeputowana EKR Anna Zalewska, kontrsprawozdawczyni ds. Europejskiego
Prawa Klimatycznego i współinicjatorka opinii, stwierdziła, że: „Opinia prawna
bezspornie dowodzi, że Komisja próbuje działać poza swoim mandatem.
Zasadniczo ważne jest, aby posłowie do PE i obywatele, którzy ich wybierają, nie
byli odsunięci na bok przy określaniu wpływu Komisji. To, czego teraz
potrzebujemy, to dyskusja między Komisją, Parlamentem i Radą na temat celów
UE w zakresie emisji i znalezienie realistycznego rozwiązania, bez podważania
traktatów Unii”.